piątek, 26 grudnia 2014

Dotyk zła, czyli kontrowersyjny temat w wersji light.


Stary ksiądz odwiedza więźnia przebywającego w celi śmierci, aby wysłuchać jego spowiedzi przed wykonaniem wyroku. Ten zdradza mu zaskakującą, ale zarazem przerażającą prawdę - jest winien jedynie jednej zbrodni z trzech, o które został oskarżony. Obowiązek zachowania tajemnicy spowiedzi wyklucza ujawnienie prawdy o okrutnych mordach. 
Tymczasem spokój mieszkańców Platte City zaburza kolejne zabójstwo na małym chłopcu, identyczne z tymi, za które został niedawno stracony Ronald Jeffreys... 





Od razu rzuca się w oczy to, że Alex Kava nie zaniedbała żadnego
z tworzących powieść elementów. Akcja jest wystarczająco wartka, zagadka wystarczająco frapująca, bohaterowie wystarczająco wiarygodni. Nieczęsto zdarza się, by książka wciągnęła mnie do reszty i nie pozwoliła oderwać się chociażby
na chwilę, tak jednak stało się w przypadku Dotyku zła. W pierwszej części cyklu
o agentce FBI Maggie O'Dell autorka wkracza na grząski grunt, a konkretnie porusza temat przestępczości wśród księży katolickich. Co więcej - tej skierowanej wobec dzieci. Wbrew pozorom nic nie jest tutaj oczywiste. Chociaż już na początku otrzymujemy parę "tropów" i mamy pewność, że rozwiązanie nas nie zaskoczy,
tak samo jak O'Dell i towarzyszący jej szeryf Nick Morelli będziemy musieli walczyć ze swoimi wątpliwościami. Ostrzegam, że zakończenie tej historii wcale
z wątpliwości nie leczy - wręcz przeciwnie. Mimo wszystko nie odnosi się wrażenia, że Kava poszła na łatwiznę nie podając bardziej konkretnego rozwiązania. Zwolennicy tradycyjnych finałów mogą poczuć się wyprowadzeni w pole,
ale ostatecznie nie to okazuje się w Dotyku... najważniejsze. A co w takim razie jest sednem powieści? 




Okazuje się, że sprawa zabójcy udzielającego swoim ofiarom ostatniego namaszczenia, wcale nie dominuje nad pozostałymi wątkami. Niezwykle ważnym elementem wydaje się być życie osobiste bohaterów walczących z własnymi słabościami. Agentka O'Dell nie może pozbyć się koszmarów sennych po tym, jak niemal padła ofiarą jednego z seryjnych morderców, których ścigała. Usiłuje nadal być silna i profesjonalna, ale zdaje sobie sprawę z tego, że wspomnienie okrutnych gier, które prowadził z nią Stucky, wpływa na jej trzeźwy osąd sytuacji. Z kolei szeryf Morelli dąży do tego by wyjść z cienia apodyktycznego ojca - dotychczas zawsze mu ulegał, nawet jeżeli chodziło o wybór ścieżki zawodowej.

Listy od psychopaty przywołają wspomnienia przeżytej przez O'Dell traumy, a Nick zostanie zmuszony do konfrontacji z ojcem, prawdopodobnie maczającym palce
w zatajeniu istotnego dowodu dotyczącego sprawy Jeffreysa. Zmierzenie się z tymi osobistymi problemami będzie trudniejsze, niż mogliby założyć, lecz zabójstwa
w Platte City zmuszą ich do stanowczych działań. Kierujący się zawikłanymi motywami zabójca okaże się naprawdę wymagającym przeciwnikiem. 

Kava daje czytelnikowi wgląd do jego myśli i przeszłości, która wpłynęła na to jaki się stał, odsłaniając nieco "rąbka tajemnicy". Zabójca co prawda przestaje być
dla nas znakiem zapytania, ale staje się bardziej namacalny i realny, a przez to naprawdę przerażający.




Temat, który wydaje się nieść ciężki ładunek emocjonalny, zostaje podany
w całkiem przystępny sposób. Z pewnością docenią to czytelnicy, którzy poszukują kryminału nie uwłaczającego ich inteligencji, ale zarazem nie wykluczającego relaksu przy kominku. A wspomniani wyżej bohaterowie?
Nie doświadczymy tu rzecz jasna wyjątkowo skomplikowanych portretów psychologicznych, jednak Kava nie traktuje tego elementu jako mało istotnego dodatku do całości. Morelli i O'Dell nie są jedynie wypchanymi kukiełkami nie posiadającymi własnego charakteru. Są autentyczni, tak samo jak ich koszmary, wahania i troski. Musiał pojawić się wątek miłosny, jednak całe szczęście nie został przeprowadzony sztampowo i obyło się bez przesłodzonego happy endu. 


Podsumowując, jeżeli poszukujesz niezobowiązującego, ale zgrabnie skonstruowanego kryminału na zimowy wieczór, Dotyk zła Cię nie zawiedzie.
Mam nadzieję, że Kava utrzymała ten poziom w kolejnych częściach serii (po które planuję sięgnąć niebawem). 


15 komentarzy:

  1. Proza tej autorki nadal przede mną. Naczytałam się już o jej książkach dużo dobrego, więc na pewno zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale jak będę miała okazję to pewnie to nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie Kava pisze tak miałko i nijako, że szkoda mi na nią marnować nawet najnudniejszych wieczorów. Strasznie przeszkadza mi to, że sedno Dotyku Zła odgadłam już po 100stronach, a bohaterowie są tak płytcy, że trudno tu w ogóle mówić o jakiejkolwiek "kreacji", bo to za duże słowo. Nazwałabym tę książkę istnym romansem kryminalnym, bo autorka więcej czasu poświęciła na opisy "dotyków i przelotnych spojrzeń" głównych bohaterów niż pokusiła się bardziej zagmatwać fabułę. A "idealność" Maggie O'Dell była tak nienaturalna, że jedynie irytowała niż faktycznie wzbudzała jakieś pozytywne emocje - przynajmniej tak było w moim przypadku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, ilu czytelników tyle opinii ;). Sięgając po tę książkę nie nastawiałam się na nic specjalnie ambitnego, tylko nieangażujące kryminalne czytadło na przyzwoitym poziomie. To też otrzymałam. Wątku romantycznego było rzeczywiście sporo, ale mnie aż tak nie drażnił :).

      Usuń
  4. Nie znam kompletnie autorki, więc nie chcę się wypowiadać :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze powieści tej pisarki, ale chętnie to zmienię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię kryminały. :) Z dłużą prozą p. Kavy nie miałam jeszcze okazji się zapoznać ( czytałam tylko króciutką książeczkę "Cienie nocy" w której jest współautorką wraz z 2 innymi pisarkami. Całość wypadła niestety dość słabo) dlatego chętnie dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze mam mieszane odczucia wobec książek tworzonych przez więcej niż jednego autora. Myślę, że warto przeczytać chociaż jeden kryminał Kavy żeby się przekonać, czy to coś dla nas ;).

      Usuń
  7. Nie znam niestety tej autorki, ale skoro są listy od psychopaty, to pewnie bym się wkręciła. Jakoś ostatnio mało kryminałów czytałam. Skoro polecasz, to zapisuję. Jak najdzie mnie ochota na coś w tym gatunku, to poszukam tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię się bać i myślę, że autorka potrafiłaby mnie przestraszyć dziki temu realizmowi. Autorka znana i chwalona, a ja niestety nie zapoznałem się z ani jedną książką, która wyszła spod jej pióra. Tak dawno mnie tu nie było, że aż się stęskniłem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się stęskniłam - za Twoimi komentarzami :). Jakiś czas temu nominowałam Cię do LBA ale chyba nie zauwazyłeś ;).

      Usuń
  9. Autorkę mam nadzieję wkrótce poznać. Oby nie zawiodła moich oczekiwań. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam autorki, ale ostatnio coraz częściej sięgam po kryminały, także z jej książkami muszę się zapoznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wszystkie książki Alex Kavy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dalej nie zapoznałam się z twórczością Alex Kavy. Mam nadzieję, że to nadrobię w przyszłości :)
    Pozdrawiam, Mz.Hyde

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu, o ile jakimś cudem przebrnąłeś przez powyższego posta, racz wyrazić swoją opinię na jego temat ;). Postaram się odwiedzić Cię tak szybko, jak będzie to możliwe i również pozostawić po sobie ślad :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...