sobota, 22 listopada 2014

Jak wyrwać się ze slumsów, czyli brutalny świat fantasy w "Drodze cienia".


Slumsy to miejsce, w którym nie ma czegoś takiego jak "pewne jutro". Żyjesz, więc walczysz o przetrwanie - z głodem, brudem i bestialstwem innych. Merkurisz niczego nie pragnie tak bardzo, jak wyrwania się z wszechobecnego okrucieństwa, zostawienia za sobą twarzy oprawców i widoku cierpiących przyjaciół. Gdy zatem dostrzega szansę postanawia ją wykorzystać, by odmienić swój los. Chłopiec stawia wszystko na jedną kartę, chociaż porażka może kosztować go wszystko - włącznie z życiem. 

Obranie nowej drogi nie oddali go wcale od śmierci, a wręcz przeciwnie. Jednak tym razem to nie on będzie osaczoną ofiarą, a jego cele...


poniedziałek, 10 listopada 2014

Wszyscy kochają socjopatów, czyli "Nie jestem seryjnym mordercą".


Doktor House, Dexter, Sherlock. Co łączy te serialowe postacie? Odpowiedź nasuwa się sama - cała trójka przejawia różnego kalibru zachowania antyspołeczne. Ich postępowanie ma co prawda zupełnie odmienne cele i skutki, ale jednak. Trudno nie zauważyć faktu, że fenomen kreowania tego typu "zaburzonych" osobowości wzrasta z roku na rok. Bohater interesujący widza to ten ukrywający mroczną tajemnicę/cyniczny do cna/odstający od (normalnej) reszty społeczeństwa. Na fali właśnie tego zjawiska tworzy poniekąd Dan Wells, co zostaje nam uświadomione -
w nieco brutalny sposób - gdy zerkniemy na okładkę jego debiutanckiej powieści. Bo czym innym może być napis na krwistoczerwonym tle, dumnie głoszący Dla fanów "Dextera"? Pomijając fakt, że jednych ta informacja
na wstępie zniechęci, a inni pobiegną do księgarni bez zastanowienia,
na ile miarodajna okazuje się być reklama książki o jakże chwytliwym tytule Nie jestem seryjnym mordercą?



wtorek, 4 listopada 2014

Klasyka fantasy w wersji oszczędnej, czyli "Dziewięciu książąt Amberu".


Budzisz się na szpitalnym łóżku i ze zgrozą odkrywasz, że twoje nogi są unieruchomione gipsem. Z ulgą przyjmujesz fakt, że jesteś jeszcze w stanie ruszać palcami u stóp, po czym usilnie próbujesz przypomnieć sobie, 
co zaszło. Jak się po chwili okazuje, oczywiste są jedynie dwie rzeczy: 
to, że miał miejsce wypadek oraz to, że jesteś od jakiegoś czasu najzwyczajniej w świecie odurzany przez pielęgniarki. 
Niewiele, ale na początek wystarczy. Pozostaje tylko pytanie dlaczego...

Rogera Zelazny'ego powszechnie uznaje się za klasyka gatunku - zarówno fantastyki jak i SF - tego nie odmówi mu (chyba) nikt. Często jednak spotykam się z różnego rodzaju żalami/pretensjami kierowanymi wobec powyżej wymienionego autora. Teraz, jakiś czas po lekturze Dziewięciu książąt Amberu, spróbuję się do nich ustosunkować, tworząc przy okazji coś w rodzaju recenzji ;).

niedziela, 2 listopada 2014

Psychopata jest wśród nas, czyli "Chemia śmierci".


Wyobraźcie sobie niewielką zagrodę. W środku, oprócz jej zwyczajnych mieszkańców, czai się ktoś, kto tylko pozornie jest podobny do reszty - wilk w owczej skórze.
Taki właśnie zabieg stosuje Beckett w Chemii śmierci, serwując czytelnikom brutalną zbrodnię w małomiasteczkowej otoczce. Mieszkańcy zadają sobie tylko jedno pytanie - kto jest zabójcą? Być może osoba, którą widujemy codziennie, darzymy zaufaniem i podajemy jej rękę na powitanie. Osoba, którą znamy od lat, a może raczej wydaje nam się, że ją znamy...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...