środa, 8 października 2014

Musimy porozmawiać o klasyce, czyli romantyzm nie boli.

Powszechna opinia jest taka, że romantyzm albo się kocha, albo nienawidzi... Można jednak czytać wybiórczo, tak jak Heyter ;). Jeżeli klasyka Ci nie straszna,     to co napiszę raczej nie będzie dla Ciebie nowością. Jeśli jednak wzdrygasz się       na samą myśl o XIX-wiecznej literaturze, może nadeszła pora by coś zmienić.

Edgar Allan Poe był prekursorem nie tylko horroru czy fantastyki, ale również kryminału. Opowiadania i nowele przedstawiciela amerykańskiego romantyzmu, które zainspirowały wielu innych pisarzy (min. cenionego przeze mnie Lovecrafta) to prawdziwe mistrzostwo, zarówno pod względem fabuły, jak i stylu, pełnego wszelkiego rodzaju wyrafinowanych zdobień i ornamentów. Jeżeli nie czyta się         na co dzień literatury sprzed ponad 150 lat, z pewnością trzeba do tego przywyknąć.

Nowele Beczka Amontillado, Serce oskarżycielem lub Czarny kot potrafią wywołać silne emocje, nawet jak na dzisiejsze standardy, gdy odbiorcom żaden koszmar wydaje się nie być straszny. Poe niezwykle umiejętnie stopniuje napięcie, by na koniec zszokować czytelnika nagłym ujawnieniem okrutnej prawdy - moim zdaniem śmiało zasługuje na miano mistrza suspensu.
Nie brakuje tutaj udziału sił nadprzyrodzonych, tajemniczych zgonów, delirycznych wizji, szaleństwa, grozy i makabry, a wszystko to ukazane w gotyckiej oprawie.       Jako miłośniczka tego typu klimatów, nawet przez chwilę nie czułam się zawiedziona. Od siebie polecam Berenice, Maskę śmierci szkarłatnej i Zagładę domu Usherów.

Miłej lektury ;).

Dagerotyp E.A. Poe

W głuchą północ, w snów tumanie, gdy znużyło mnie dumanie
Nad księgami zapomnianej magii, znanej w dawnych dniach,
Chyląc głowę nad foliałem, niespodzianie usłyszałem
Chrobot, jakby ktoś nieśmiałym palcem skrobał znak na drzwiach.
Gość, mruknąłem, tym sygnałem daje znać, że stanie w drzwiach:
Skąd ten zimny pot i strach?
Kruk, tłum. Stanisław Barańczak

The Raven, John Tenniel

Postać Poego inspirowała i inspiruje nadal...

- "Przeklęty dom" - opowiadanie H.P. Lovecrafta
- "The Raven" - thriller Jamesa McTeigue'a z 2012 r.
- "The Cask of Amontillado" - utwór Alan Parsons Project
- "Murders in The Rue Morgue" - utwór Iron Maiden
- "Klan Poe" - manga Moto Hagio





6 komentarzy:

  1. Znam i naprawdę cenię twórczość Poe'go, choć czytuję jedynie jego wiersze. Ten niezaprzeczalnie niesamowity klimat sprawia, że polubiłam go już od pierwszego wiersza ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poe jest mistrzem zarówno poezji i prozy, ja jednak wybieram opowiadania, chyba ze względu na ich różnorodność :). Rzecz jasna doceniam też jego lirykę (dosyć znanego "Kruka", "Sen we śnie", "Od lat najmłodszych"...).

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Uwielbiać może nie trzeba, ale znać by się przydało ;). Na tym polega klasyka ;).

      Usuń
  4. Kończyłam filologię angielską i życiorys i książki Poe były obowiązkowe i przyznam, że dosyć ciężko było mi przez nie przebrnąć. Po klasykę lubię sięgać od czasu do czasu, ale twórczość Poe póki co omijam, choć nie mówię, że nie sięgnę po nią jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z własnego doświadczenia wiem, że obowiązkowe czytanie nie daje takiej satysfakcji jak sięgnięcie po książkę z własnej woli. Więc może jak już się zdecydujesz to akurat coś zaiskrzy ;)

      Usuń

Drogi gościu, o ile jakimś cudem przebrnąłeś przez powyższego posta, racz wyrazić swoją opinię na jego temat ;). Postaram się odwiedzić Cię tak szybko, jak będzie to możliwe i również pozostawić po sobie ślad :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...