czwartek, 4 września 2014

Bądź gotowy dziś do drogi, czyli Impalą przez świat.

Czarny Chevrolet Impala z 1967 przemierza kolejne mile po drogach i bezdrożach, wydając przy tym charakterystyczne pomruki silnika. Z radia dobiega muzyka (prawdopodobnie AC/DC, Led Zeppelin, Def Leppard itd.). Gdzie trafiliśmy?
Wygląda na to, że do supernaturalnej Ameryki.





Tajemniczy pożar, brutalna śmierć matki i ojciec, który z dnia na dzień zmienia się ze zwyczajnego, spokojnego człowieka w żądnego krwi i prawdy łowcę. Krótko mówiąc, Dean i Sam nie mają normalnego dzieciństwa. Ciągłe przemieszczanie się z miejsca na miejsce i brak przyjaciół, a zamiast baseballu pistolet i srebrne pociski. Młodszy z braci pragnie jednak innego życia. Drogi rodziny się rozchodzą...
Jakiś czas później okoliczności zmuszają braci do ponownego nawiązania współpracy. Niespodziewanie zniknął ich ojciec, który najprawdopodobniej znalazł istotny trop. A zatem... wspólną podróż czas zacząć.

W Supernatural, serialu goszczącym na ekranach niemal od dziesięciu lat (!) mamy wszystko to, co stanowi przepis na rozrywkę dobrej, a nawet i bardzo dobrej jakości (może oprócz wątku romantycznego, który dla niektórych widzów jest elementem niezbędnym).
A zatem... co mamy? Traumę z dzieciństwa, rodzinne konflikty, relacje i uczucia, krew, pot i łzy, duchy, wilkołaki (które nie mają wilczych pysków), wampiry (które całe szczęście nie błyszczą się na słońcu i nie reagują na czosnek), zmiennokształtnych, demony... Wcale nie brzmi zbyt wesoło, prawda? Trudno zaprzeczyć, życie Winchesterów to w gruncie rzeczy pasmo strat i smutków. Niejeden moment jest w stanie wycisnąć łzę z oka widza.
A jednak...


Pierwszy plus Supernatural to umiejętne połączenie wątków typowych dla horroru/dramatu z komediowym humorem. Wbrew pozorom, tego drugiego absolutnie nie brakuje, wręcz przeciwnie. W każdym z odcinków możemy znaleźć scenę lub dialog stworzony just for fun, a niektóre perypetie braci doprowadzają widza do łez... ale tym razem śmiechu.
Drugi plus to historia sama w sobie. Supernatural jest przede wszystkim źródłem doskonałej zabawy, jednak nie tylko. Polowanie na różnego rodzaju monstra okazuje się być bardzo udanym tłem do realistycznego przedstawienia rodzinnych relacji, braterskich wzlotów i upadków.
Trzeci plus ale kto wie, czy nie najważniejszy... bohaterowie i gra aktorska.  Każdy z braci jest indywidualny, oryginalny i wnosi coś od siebie do serialu. Sam jest typem intelektualisty (studiowanie prawa na Stanford), dobry w researchu, posiada rozległą wiedzę z wielu dziedzin. Dean to z kolei specjalista od niezbyt legalnych działań, pomysłowy, działający impulsywnie, mistrz one-linerów, ciętych ripost i wszelkiego rodzaju żartów (zazwyczaj nawiązujacych w jakiś sposób do pop kultury). Wydarzenia kolejnych sezonów sprawiają, że Dean traci nieco ze swojej zwyczajnej pewności siebie i dowcipu, nadal jednak pozostaje jedną z najlepiej wykreowanych postaci SPN.
Trudno również nie napomknąć o pojawiającym się później osobniku w beżowym prochowcu ;). Więcej nie napiszę żeby uniknąć posądzenia o spoilerowanie :p.
Czwarty plus to oczywiście wspomniany już Chevrolet Impala rocznik 67. Powodów chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć... ;)
Piąty plus - moim zdaniem jedna z najbardziej interesujących serialowych ścieżek dźwiękowych. Doskonale oddaje charakterystyczny klimat Supernatural. Tutaj możecie znaleźć spis utworów występujących w poszczególnych odcinkach MUZYKA.





BEST QUOTES ;)

"I'm Batman"
"I think I'm adorable"
"I lost my shoe"
"I'm a painted whore"
"Son of a bitch"
"Awesome"


PS polecam zapoznanie się z "Eye of the tiger" w wykonaniu Deana.

6 komentarzy:

  1. Sam jest dobry w irytowaniu mnie, to na pewno xD Osobnik w beżowym płaszczu wydaje się mieć potencjał, ale na razie mało go znam więc nie oceniam . Za to Dean... oh ah eh co tu dużo pisać. A ścieżka dźwiękowa zdecydowanie rządzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety - mnie Sam też ostatnio irytuje coraz bardziej, mam dosyć jego ciągłych fochów :/. A na początku serialu nawet go lubiłam...

      Usuń
  2. Kocham ten serial już od kilku lat i nigdy nie będzie mi mało przygód Winchesterów. A co do ścieżki dźwiękowej to jest naprawdę świetna, a szczególnie główna piosenka serialu - Carry On Wayward Son...

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piosenka Kansas już chyba zawsze będzie mi się kojarzyć z finałowymi odcinkami SPN ;). Z moich ulubionych jeszcze Heat of the Moment (odcinek "Mystery Spot").

      Usuń
  3. Supernatural<3
    Chevrolet Impala widnieje na mojej tapecie, to samochód marzeń <3
    Dobra muzyka, świetna gra aktorska, przystojni główni bohaterowie, czego chcieć więcej :D
    No i ten humor, którego w żadnym wypadku nie można pominąć, uwielbiam ten serial :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siłą SPN jest po prostu brak słabych punktów :). Impala to rzeczywiście samochód idealny, ale ceny wolę nawet nie sprawdzać ;). Przejażdżka nią pozostaje w sferze marzeń ;).

      Usuń

Drogi gościu, o ile jakimś cudem przebrnąłeś przez powyższego posta, racz wyrazić swoją opinię na jego temat ;). Postaram się odwiedzić Cię tak szybko, jak będzie to możliwe i również pozostawić po sobie ślad :).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...